Za nią wyskoczył na ulicę biały terier Szekspir, jej najwierniejszy towarzysz. Gdy

220
- Aż się flaki przewracają - dodała Imogen.
- Nie, dziękuję.
— Chociaż jest dość przystojny i jak mawiała moja
wskazać palcem niczego konkretnego.
prostu nie mogę!
— Tak, biała będzie bardzo efektowna — zgodziła się
Dziwne, że nie wspomniał o niej Karo.
toaletę lady Rothley udało się zakończyć dopiero, gdy
91
RODZIAŁ DZIEWIĄTY
pozwolisz sobie pomóc?
Karo, poczuć znów ciepło jej ciała... Lecz to już niemożliwe.
jesteś skazany na moje towarzystwo.

- Santos?

Wcześniej jeden ze strażaków wychwala! go za dzielność, ale z kolei
- O co ci chodzi?
zatrudniając detektywa, wyrzuciłbyś pieniądze w błoto. Bo szczerze

Zatelefonował do adwokata w czwartek z samego rana, a nie

- Nie. Po prostu brakuje ci tolerancji dla kobiet.
- Pracowałam w ambasadzie - odrzekła, uznając, iż nie jest to kłamstwo, a jedynie niecała prawda. - Czy teraz ja mogę coś powiedzieć? - spytała.
- Możesz mnie więzić przez rok, milordzie, a i tak nic nie uzyskasz.

Bella przycupnęła niechętnie na brzegu najbliższej, sztywniejąc, kiedy Edward usiadł obok, krzyżując przed sobą długie nogi. Stykali się udami i Bella bardzo chciała się odsunąć, niestety, nie było dokąd.

- Pytaj, chociaż nie obiecuję, że odpowiem.
- Ale ja nie zrobiłam nic złego! Siostra jest tutaj przełożoną i sama chyba widzi...
- Och! - wyszeptała Alexandra.